• Sand_traveltheworld

Jak spotkaliśmy Lady Gagę. Weekend w Pradze

Zaktualizowano: 8 lis 2020

Od grudnia na polskie tory wjechały pociągi czeskiego przewoźnika LeoExpress, w związku z czym można było kupić bilety za naprawdę kuszącą cenę. Razem z Danielem szukaliśmy ciekawych ofert na pierwszy długi styczniowy weekend i jak na ratunek wpadła nam oferta w.w. przewoźnika. Bilety kupiliśmy za 48PLN od osoby (oczywiście cena w dwie strony).

Naszą podróż rozpoczeliśmy o 5:58 w sobotę z dworca głównego we Wrocławiu, powrót był o 18:08 w niedzielę. Spaliśmy w hostelu Leon Hotel & Hostel zarezerwowanym pzez stronę booking.com, za 1 nocleg zapłciliśmy 148zł. Hostel nie był wystrzałowym miejscem, ale był czysty i jego lokalizacja była zdecydowanie na plus. Tuż przed budynkiem znajdował się przystanek tramwajowy, skąd zajmowało około 15minut żeby dostać się m.in. do rynku czy na zamek.

Cena biletu:

  • 30min- 24CZK (ok. 4PLN) za normalny, 12CZK ulgowy (ok. 2PLN)

  • 90min- 32CZK (ok. 5,40PLN) za normalny, 16CZK ulgowy (ok. 2,70PN)

  • 24h- 110CZK (ok. 18,50PLN) za normalny, 55CZK ulgowy (ok. 9,20PLN)



Dzień 1

Na miejsce dojechaliśmy koło godziny 10:30. Jako, że w hostelu mogliśmy zameldować się dopiero po godzinie 14, postanowiliśmy pójść już coś pozwiedzać. Na pierwszy strzał wybraliśmy Zamek na Hradczanach, czyli dawną siedzibę królów czeskich. Z ciekawostek wg. Księgi rekordów Guinnessa jest to największy pod względem zajmowanej powierzchni zamek na świecie.

Już na samym wejściu powitała nas ogromna kolejka do wejścia, na szczęście poruszała się szybko i po mniej więcej 5 minutach czekania dostaliśmy się na plac zamkowy.

Pierwsze co rzucało się w oczy to nie tylko ogrom przeciskających się wszędzie turystów, ale także porozstawiane drewniane domki z Jarmarku Świątecznego.

Na głównym placu zamkowym na szczęście strtaganów już nie było, ale lawina turystów, którzy z każdej strony próbują zrobić sobie selfiaczka pozostała bez zmian.

Z murów zamku rozpościera się wspaniały widok na miasto, którego nie mogliśmy sobie odpuścić.

Schodząc z Zamku udaliśmy się w stronę mostu Karola. Jest to najstarszy zachowany most kamienny świata o tej rozpiętości przęseł. Początkowo nazywano go Kamiennym lub Praskim Mostem. Nazwa Most Karola przyjęła się dopiero od mniej więcej 1870. Do 1741 roku był jedynym mostem na Wełtawie w mieście.

Także i tutaj ogrom turystów nas nie opuszczał. Muszę przyznać, że było naprawdę ciężko zrobić jakiekolwiek zdjęcie! Co chwilę ktoś wchodził nam w kadr, popychał, to była prawdziwa walka o przetrwanie! xD

Gdy udało nam się przedostać na drugą stronę Wełtawy podąrzyliśmy wraz za tłumem do Rynku Staromiejskiego.

Gdzieniegdzie natknąć się można było na kolejne stragany Świątecznego Jarmarku, który kończył się 6 grudnia, ale o tym więcej tutaj. Jedną z najbardziej zapierających dech atrakcją na Rynku jest Praski zegar astronomiczny. Średniowieczny zegar astronomiczny, znajdujący się na południowej ścianie Ratusza Staromiejskiego, skonstruowany w 1410 roku. Zegar składa się z trzech głównych części: astronomicznej - pokazującej położenie ciał niebieskich, kalendarzowej - z medalionami reprezentującymi miesiące i animacyjnej - z ruchomymi figurkami dwunastu apostołów i wyobrażeniami Śmierci, Turka, Marności i Chciwości.

Rynek Praski jest bardzo ładny i zadbany. Wszystkie kamienice są przepiękne odrestaurowane i tworzą spójną całość.

Obeszyliśmy rynek dookoła zwiedzając świąteczne stragany, po czym udaliśmy się pomału w stronę przystanku, aby zameldować się w hostelu (i uciąć sobie krótką drzemkę przed dalszym zwiedzaniem).

Tramwaj odjeżał z pl. Republiki, gdzie mieście się także Miejski Dom Reprezentacyjny oraz Brama Prochowa.

Miejski Dom Reprezentacyjny został zbudowany w latach 1905-1912, a elementy wystroju wnętrz tworzyli najsłynniejsi czescy malarze i rzeźbiarze początku XX. Wnętrza budynku obejmują kilka sali, z których największa jest Sala im. Fryderyka Smetany służąca jako sala koncertowa dla 1200 słuchaczy; odbywają się tu przede wszystkim koncerty Orkiestry Symfonicznej. Oprócz koncertów odbywają się tu wystawy i inne wydarzenia kulturalno-społeczne. Na parterze i w suterenie jest kilka restauracji i kawiarni. Koło wejścia głównego znajduje się centrum informacji. Miejski Dom Reprezentacyjny dwukrotnie zapisał się w dziejach czechosłowackiej państwowości: 28 października 1918 r. ogłoszono tu niepodległość Czechosłowacji, a w listopadzie 1989 r. odbyło się tu pierwsze spotkanie władz komunistycznych z przedstawicielami Forum Obywatelskiego z Václavem Havlem na czele.

Brama Prochowa ostała wybudowana na fundamentach starszej bramy z XIII wieku, która istniała w tym miejscu. Obecną nazwę zyskała w XVII i XVIII wieku, kiedy to stała się składem prochu. Obecnie na Bramie Prochowej istnieje taras widokowy dla turystów.

Po jakże zbawiennej drzemce wróciliśmy na Rynek Staromiejski. Nocą Rynek okazał się jeszcze piękniejszy niż w dzień! Te wszystkie światełka i klimatyczna muzyka tworzą iście magiczny klimat.

Jako pierwszy cel wieczornej posiadówki wybraliśmy Nightmare Prague Horror Bar, który znajduje się na ulicy Záhořanského. Klimat lokalu był rzeczywiście fajny, kilka figur najbardziej znanych postaci z kina grozy: Freddy Krugger, Jason z piątku 13, czy psychol z Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną.

Jednakże wystrój i ogólny klimat to wszystko co nam się spodobało w tym barze. Serwowane koktajle byly niestety słabe i pomimo, że ich ceny nie były aż tak wysokie (od 120CZK do 160CZK) to zdecydowanie nie były warte ceny, a ocena 4,5 w google jest zdecydowanie za wysoka.

Skończyliśmy nasze drinki i poszliśmy na nocną przechadzkę wzdłóż Wełtawy. Stare miasto w Pradze jest bardzo piękne i zdecydowanie idealne na romantyczny spacer we dwoje.

Na brzegu rzeki wybudowany został Teatr Narodowy, znany jako „Alma Mater czeskiej opery”, jak również krajowy pomnik historii i sztuki.

Kilka metrów od mostu Karola znajdują się dość "nowoczesny" bar. Nazywa się Robotic Bar i jest on dość interesujący, ponieważ drinki serwują roboty, a nie ludzie. Po przyjściu zajmuje się miejsce przy jednym ze stanwisk, po czym wybiera się drinka na ekranie ipada. Ceny koktajli wahały sie od 200CZK do 400CZK.

Po "robocim" barze kontynuwaliśmy nasz spacer.

Oprócz pięknych kamienic i mieniących się drzew na praskich uliczkach znaleźć można mnóstwo dziwnych rzeźb i murali.

Zmierzając pomału w stronę przystanku znaleźliśmy kolejny nietuzinkowy bar, Green Devil's Absinth Bar & Shop. To było na prawdę dziwne miejsce. Zaraz za drzwiami wejściowymi znajdował się sklep, gdzie można było kupić Absynth lub różne inne substancje do palenia. Za nastęnymi drzwami znajdował się pierwszy mały bar, piwnica lokalu została także zaodoptowana jako bar.

Po przejściu prawie 20km wieczór skończyliśmy w tym jakże dziwnym miejscu.


Dzień 2

Po godzinie 10 wyspani i gotowi do dalszej wędrówki, wymeldowaliśmy się z naszego hostelu. Udaliśmy się pomału w stronę centrum, jednak zanim dotarliśmy do celu postanowiliśmy zjeść "śniadanie". Lubimy dobrze zjeść, ale zdarzają się dni takie jak ten, kiedy mamy ochotę na coś niezdrowego. Los zaprowadził nas do kebaba. Porcja była taka wielka, że następny głód dopadł nas dopiero ok. 17!

Najedzeni dotoczyliśmy do tramwaju i rozpoczeliśmy dzień 2 zwiedzania. Tego dnia w planach mieliśmy przede wszystkim Muzeum Tortur i Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds.

Muzeum Tortur otwarte jest codziennie od 10:00 do 20:00 z wyłączeniem kilku świąt. Cena biletu:

  • 160CZK (ok. 27PLN) bilet normalny,

  • 100CZK (ok. 17PLN) bilet ulgowy dla dzieci do lat 15, studentów do 26roku życia oraz dla senioró 65+,

  • 420CZK (ok. 71PLN) rodzinny 2+2 (dzieci do lat 15)

  • 60CZK (ok. 10PLN) bilet szkolny.

Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds otwarte jest codziennie od 10:00 do 21:00. Cena biletu kupionego przez stronę internetową:

  • 290CZK (ok. 49PLN) bilet normalny,

  • 200CZK (ok. 34PLN) bilet ulgowy,

  • 590CZK (ok. 100PLN) rodzinny.

Ceny biletów kupowane na miejscu różniły się około 60CZK (ok. 10PLN).

Jest jeszcze trzecie opcja kupna biletów, a mianowicie bilet łączony do dwóch muezów:

  • 350CZK (ok. 59PLN) bilet normalny,

  • 250CZK (ok. 42PLN) bilet ulgowy dla dzieci do lat 15, studentów do 26roku życia oraz dla senioró 65+,

  • 420CZK (ok. 126PLN) rodzinny 2+2 (dzieci do lat 15)

  • 60CZK (ok. 15PLN) bilet szkolny.

Ogólnie polecam odwiedzenie jednego i drugiego muzeum. Jest to świetna zabawa dla ludzi w każdym wieku za stosunkowo nie duże pieniądze.

Zwiedzenie jednej i drugiej atrakcji zajęło nam około 1h, przez co do pociągu mieliśmy jeszcze kilka godzin dlatego też udaliśmy się na Plac Wacława. Plac był miejscem historycznych wydarzeń w latach: 1918, 1945, 1948, 1968, a także Aksamitnej rewolucji w 1989, gdy na placu gromadziły się setki tysięcy demonstrantów, żądających demokratyzacji Czechosłowacji.

Dziś jest to główna arteria praska. Zarówno w dzień, jak i w nocy tętni życiem kulturalnym, towarzyskim oraz handlowym.

Współcześnie na placu znajduje się pomnik poświęcony pamięci ofiar reżimów totalitarnych (w 1969 na placu miało miejsce samospalenie Jana Palacha oraz Jana Zajíca). Nieopodal wznosi się zdumiewający gmach Muzeum Narodowego.

Pomiędzy dworcem a Placem Wacława znajduje się także przepiękny budynek Opery Narodowej.

Po pokonaniu kolejnych 10km przyszła pora na powrót do Wrocławia. Wycieczka do Pragi nie trwała długo, jednak była intensywna i pełna wrażeń :)

35 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

72h we Lwowie